Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton został 26 czerwca 2026 roku postawiony w stan oskarżenia w związku z zarzutami dotyczącymi nieuprawnionego przechowywania i przekazywania informacji niejawnych. Sprawa dotyczy materiałów zebranych podczas jego pracy w Białym Domu, które miały zostać wykorzystane przy pisaniu wspomnień. Chociaż niektóre media informowały o przyznaniu się do winy, Bolton oświadczył, że jest niewinny, a jego zespół negocjuje ugodę z prokuraturą, która musi zostać zatwierdzona przez sędziego federalnego.
Jakie zarzuty postawiono Johnowi Boltonowi?
John Bolton został oskarżony o 18 zarzutów naruszenia Ustawy o szpiegostwie, w tym 8 dotyczących przekazywania i 10 dotyczących przechowywania informacji niejawnych. Akt oskarżenia wskazuje, że Bolton przekazał ponad 1000 stron wrażliwych informacji dwóm nieupoważnionym osobom, jego żonie i córce. Zarzuty obejmują okres od kwietnia 2018 roku do sierpnia 2025 roku, co pokrywa się z jego kadencją w administracji Donalda Trumpa oraz okresem po jej zakończeniu.
Jakie konsekwencje prawne grożą byłemu doradcy?
W ramach planowanej ugody John Bolton zgodził się wpłacić karę finansową w wysokości 2,25 mln dolarów. Potencjalny wyrok więzienia w przypadku zatwierdzenia ugody może wynieść do 5 lat. Jest to znacząco mniej niż kilkadziesiąt lat, które groziłyby mu w przypadku skazania za wszystkie 18 zarzutów, z których każdy przewiduje do 10 lat pozbawienia wolności. Ostateczny wymiar kary określi sędzia federalny Theodore Chuang z sądu okręgowego w Greenbelt w Marylandzie. Zespół prawny Boltona liczy na uniknięcie pozbawienia wolności.
Co ujawniło śledztwo FBI w sprawie dokumentów?
Śledztwo Federalnego Biura Śledczego (FBI) ujawniło, że John Bolton przechowywał w swoim domu w Bethesda (Maryland) oraz w biurze szereg niejawnych dokumentów. Agenci FBI przeszukali te lokalizacje 22 sierpnia 2025 roku. W inwentaryzacji nie określono dokładnej liczby podejrzanych dokumentów niejawnych, ale zidentyfikowano konkretne kategorie. Wśród nich znalazły się notatki z podróży z etykietą „tajne”, poufne dokumenty z misji USA przy ONZ, poufne dokumenty związane z komunikacją strategiczną oraz tajne dokumenty dotyczące broni masowego rażenia.
Czy sprawa Boltona ma precedensy w amerykańskiej polityce?
Sprawa Johna Boltona wpisuje się w szerszy kontekst dochodzeń dotyczących nieuprawnionego przechowywania informacji niejawnych, które w ostatnich latach dotknęły wysokich rangą urzędników amerykańskich. Podobne zarzuty, również na podstawie Ustawy o szpiegostwie, usłyszał Donald Trump, któremu postawiono 32 zarzuty popełnienia przestępstwa. Te przypadki podkreślają rosnącą uwagę organów ścigania na kwestie bezpieczeństwa narodowego i odpowiedzialności za ochronę tajnych danych, niezależnie od zajmowanego stanowiska.
Dla przedsiębiorców i menedżerów, sprawa Boltona stanowi przypomnienie o rygorystycznych konsekwencjach związanych z nieuprawnionym dostępem do poufnych informacji i ich przechowywaniem. Nawet w przypadku ugody, wysoka kara finansowa w wysokości 2,25 mln dolarów oraz ryzyko pozbawienia wolności pokazują, że naruszenia w tym obszarze są traktowane z najwyższą powagą, co powinno być sygnałem dla każdej organizacji zarządzającej wrażliwymi danymi.



