Rotacja pracowników pozostaje istotnym wyzwaniem dla polskich przedsiębiorstw. Niemal co druga firma zmaga się z odpływem kadr, co zmusza zarządy do poszukiwania skutecznych strategii retencyjnych. Chociaż podwyżki wynagrodzeń są najczęściej wskazywanym narzędziem, analiza danych pokazuje, że firmy coraz częściej dywersyfikują swoje podejście, łącząc bodźce finansowe z inwestycjami w rozwój i poprawę warunków pracy.
Jak duży jest problem rotacji kadr w polskich firmach?
Problem rotacji pracowników dotyka 41,4% przedsiębiorstw, jak wskazuje „Barometr Rynku Pracy 2026” Gi Group Holding. To spadek w porównaniu do 47% odnotowanych rok wcześniej, jednak nadal stanowi znaczące wyzwanie dla zarządzających. Prawie połowa organizacji, dokładnie 45,7%, przyznaje, że w ostatnich miesiącach miała trudności z rekrutacją co najmniej jednej grupy pracowników.
Głównym powodem tych trudności są zbyt wygórowane oczekiwania finansowe kandydatów, wskazywane przez ponad 50% badanych firm. Mimo tych wyzwań, 67% Polaków nie zmieniło pracodawcy w ciągu ostatnich dwóch lat, a 70,9% ocenia swoją obecną sytuację zawodową pozytywnie, według badania SW Research przywołanego w raporcie Gi Group Holding.
Czy podwyżki wynagrodzeń to jedyne rozwiązanie problemu rotacji?
Podwyżki wynagrodzeń stanowią najczęstsze narzędzie retencji, stosowane przez 25% organizacji. Jednak firmy coraz częściej sięgają po zróżnicowane strategie, aby zatrzymać wartościowych pracowników. Na kolejnych miejscach wśród metod walki z rotacją znajdują się premie (16,5%) oraz rozwój kompetencji (16,5%).
Przedsiębiorstwa inwestują również w benefity pozapłacowe (14,1%), poprawę warunków pracy (13,5%) oraz większą elastyczność czasu pracy (12,7%). Te dane z raportu Gi Group Holding pokazują, że kompleksowe podejście, uwzględniające zarówno aspekty finansowe, jak i pozafinansowe, staje się standardem w zarządzaniu kadrami.
Jakie są oczekiwania pracowników i plany firm dotyczące wynagrodzeń?
Istnieje wyraźna dysproporcja między oczekiwaniami pracowników a planami firm w zakresie podwyżek. Aż 53,4% pracowników spodziewa się wzrostu wynagrodzeń w najbliższych miesiącach. Jednocześnie, tylko 29% firm deklaruje plan zwiększenia płac w nadchodzącym kwartale, według danych Gi Group Holding.
Ta rozbieżność może prowadzić do dalszych napięć na rynku pracy i zwiększać presję na pracodawców. Firmy muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami pracy, jednocześnie starając się sprostać oczekiwaniom pracowników, którzy w obliczu inflacji i niedoboru talentów, są bardziej skłonni do negocjacji warunków zatrudnienia.
Jak zmieniają się plany zatrudnienia w 2026 roku?
Plany zatrudnienia w 2026 roku charakteryzują się większą ostrożnością niż w poprzednim okresie. Zwiększenie etatów w najbliższym kwartale zapowiada 13,7% przedsiębiorstw, co stanowi spadek z 16,7% rok wcześniej. Jednocześnie, odsetek firm przewidujących redukcje zatrudnienia wzrósł z 4,9% do 9,8%, jak wynika z „Barometru Rynku Pracy 2026” Gi Group Holding.
Największy optymizm w kwestii zwiększania zatrudnienia wykazują podmioty z branży handlu (19%) i usług (15%). Sektor publiczny jest bardziej konserwatywny, gdzie tylko 7% organizacji planuje zwiększenie etatów, a 13% przewiduje cięcia. Firmy planujące rekrutacje koncentrują się głównie na pozyskiwaniu pracowników średniego (57,8%) oraz niższego szczebla (44,8%).
Przedsiębiorstwa, które chcą skutecznie walczyć z rotacją kadr, muszą wyjść poza tradycyjne podwyżki. Inwestycje w rozwój kompetencji, elastyczne warunki pracy i atrakcyjne benefity pozapłacowe stanowią klucz do budowania lojalności i zatrzymywania talentów w obliczu rosnących oczekiwań pracowników i dynamicznego rynku pracy.



