W grudniu 2025 roku instytucje Unii Europejskiej ponownie znalazły się w centrum uwagi z powodu poważnych zarzutów korupcyjnych. Śledztwo Prokuratury Europejskiej (EPPO) ujawniło nieprawidłowości związane z defraudacją funduszy unijnych i oszustwami przy przetargach publicznych. Afera, choć często mylona z wcześniejszym skandalem Qatargate, koncentruje się na programach szkoleniowych dla młodych dyplomatów, zarządzanych przez Kolegium Europejskie i Europejską Służbę Działań Zewnętrznych (ESDZ).
Co ujawniło śledztwo Prokuratury Europejskiej w 2025 roku?
Śledztwo EPPO, prowadzone od grudnia 2025 roku, dotyczyło oszustw przy przetargach publicznych oraz defraudacji funduszy Unii Europejskiej. Głównym obszarem zainteresowania prokuratury były programy szkoleniowe dla młodych dyplomatów, finansowane z budżetu UE. W ramach postępowania, 2 grudnia 2025 roku, przeprowadzono przeszukania w siedzibie ESDZ w Brukseli oraz w Kolegium Europejskim w Brugii. Tego samego dnia zatrzymano trzy kluczowe osoby: byłą wiceszefową Komisji Europejskiej Federicę Mogherini, wysokiego urzędnika KE Stefana Sannino oraz pracownika Kolegium Europejskiego Cesare Zegrettiego.
Podejrzani zostali zwolnieni z aresztu za kaucją już 3 grudnia 2025 roku. Dzień później, 4 grudnia 2025 roku, Federica Mogherini ogłosiła rezygnację z funkcji rektorki Kolegium Europejskiego. Łącznie w tej sprawie zarzuty usłyszało 20 osób, jak wynika z danych EPPO, PAP i OKO.press.
Jakie są zarzuty i skala afery korupcyjnej?
Zarzuty w śledztwie EPPO koncentrują się na nieprawidłowościach w zarządzaniu środkami przeznaczonymi na szkolenia dyplomatyczne. Programy te, mające na celu przygotowanie młodych kadr do pracy w dyplomacji unijnej, były finansowane z budżetu UE. Według danych Komisji Europejskiej, budżet ESDZ na szkolenia dyplomatyczne w 2025 roku wynosił około 15 milionów euro. Kwota ta stanowiła około 0,05% całkowitego budżetu UE.
Śledztwo ma na celu wyjaśnienie, w jaki sposób doszło do potencjalnych oszustw przy przetargach i czy fundusze były wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. Skala afery, obejmująca 20 osób z różnych szczebli instytucji, wskazuje na systemowy charakter problemu.
Dlaczego doniesienia o nakazie aresztowania byłego komisarza są niepotwierdzone?
W kontekście doniesień medialnych z czerwca 2026 roku, sugerujących wydanie europejskiego nakazu aresztowania byłego komisarza UE ds. migracji Dimitrisa Awramopulosa w związku z aferą Qatargate, należy podkreślić rozbieżności. Według weryfikacji przeprowadzonej na podstawie źródeł pierwotnych, brak jest potwierdzenia nowego nakazu aresztowania Dimitrisa Awramopulosa w 2026 roku.
Dimitris Awramopulos pełnił funkcję komisarza UE ds. administracji, reformy służb cywilnych i reformy w latach 2010, 2014, a także był przewodniczącym Komisji Europejskiej w tym samym okresie. W materiałach z 2025, 2026 roku, w tym w doniesieniach OKO.press, WP, PAP i Onet, nie ma informacji o jego zatrzymaniu ani nakazie aresztowania w sprawie Qatargate czy afery Kolegium Europejskiego. Politico, choć cytowane jako źródło tych doniesień, samo w sobie jest medium informacyjnym, a nie pierwotnym źródłem danych śledczych.
Warto zaznaczyć, że termin „Qatargate” odnosi się do odrębnej afery korupcyjnej w Parlamencie Europejskim z 2022 roku, w której głównymi podejrzanymi byli m.in. eurodeputowana Eva Kaili. Obecne śledztwo EPPO, w którym zarzuty usłyszała Federica Mogherini i 19 innych osób, dotyczy Kolegium Europejskiego, ESDZ i Komisji Europejskiej, a nie Parlamentu Europejskiego.
Jakie implikacje dla przedsiębiorców i inwestorów niosą unijne afery korupcyjne?
Afery korupcyjne w instytucjach Unii Europejskiej, takie jak ta ujawniona przez EPPO w grudniu 2025 roku, mają bezpośrednie implikacje dla przedsiębiorców i inwestorów. Podważają zaufanie do przejrzystości i efektywności zarządzania funduszami unijnymi. Firmy polegające na przetargach publicznych finansowanych z budżetu UE mogą napotkać na zwiększoną biurokrację i zaostrzone kontrole, co wydłuży procesy decyzyjne i realizację projektów. Inwestorzy, zwłaszcza ci zaangażowani w projekty infrastrukturalne czy technologiczne wspierane przez UE, mogą postrzegać takie wydarzenia jako sygnał zwiększonego ryzyka regulacyjnego i operacyjnego. W efekcie, konieczne jest dokładne monitorowanie zmian w procedurach przetargowych oraz wzmożona weryfikacja partnerów biznesowych w kontekście ich zgodności z przepisami antykorupcyjnymi.



