W połowie lipca 2026 roku Meta Platforms (META, NASDAQ) stanęła w obliczu pozwu złożonego przez 26 byłych pracowników. Oskarżają oni firmę o wykorzystanie sztucznej inteligencji do selekcji osób przeznaczonych do zwolnienia. Pozew, złożony w federalnym sądzie w Oakland, Kalifornia, podnosi kwestie etyczne i prawne związane z rosnącym zastosowaniem AI w zarządzaniu zasobami ludzkimi.
Jakie zarzuty stawiają pracownicy Meta w pozwie?
Byli pracownicy Mety zarzucają, że narzędzia sztucznej inteligencji używane przez firmę w procesie redukcji zatrudnienia dyskryminowały określone grupy. System AI miał w szczególny sposób uderzać w osoby korzystające z urlopów macierzyńskich, zdrowotnych oraz rozwiązań związanych z niepełnosprawnością. Pozew wskazuje, że choć ostateczne decyzje o zwolnieniach podejmowali ludzie, to listy kandydatów do redukcji były generowane przez algorytmy, co miało prowadzić do nierównomiernego traktowania.
W maju 2026 roku Meta zwolniła około 8 tys. pracowników, co stanowiło 10% jej załogi. Pozew sugeruje, że AI nie tylko identyfikowało osoby o niższej wydajności, ale także te, które z różnych powodów były nieobecne w pracy lub wymagały specjalnych udogodnień. Meta oficjalnie odrzuca zarzuty, twierdząc, że „decyzje dotyczące zarządzania personelem były i są podejmowane przez ludzi, a nie AI".
W jaki sposób Meta wykorzystywała narzędzia AI w procesie zwolnień?
Meta korzystała z trzech wewnętrznych systemów AI, które miały wspierać procesy kadrowe, w tym identyfikację pracowników do zwolnienia. Pierwszym z nich był MetaMate, asystent oparty na dużym modelu językowym (LLM). Drugi system, określany jako „drugi mózg", monitorował komunikację wewnętrzną i dokumenty. Trzecie narzędzie to miernik wydajności, który analizował aktywność pracowników, taką jak naciśnięcia klawiszy, treść ekranów czy e-maile.
Pracownicy twierdzą, że te narzędzia, choć formalnie miały wspierać menedżerów, faktycznie generowały listy osób do zwolnienia, które były następnie zatwierdzane przez przełożonych. System AI nierównomiernie celował osoby z niepełnosprawnościami, korzystające z urlopów zdrowotnych, rodzicielskich lub będące opiekunami. Równolegle do zwolnień, około 7 tys. pracowników zostało przeniesionych do zespołów zajmujących się AI, infrastrukturą danych i modelami generatywnymi.
Jaka jest skala zwolnień w sektorze technologicznym z udziałem AI?
Pozew przeciwko Mecie wpisuje się w szerszy trend redukcji zatrudnienia w sektorze technologicznym, gdzie AI odgrywa coraz większą rolę. Według serwisu Layoffs.fyi, ponad 92 tys. pracowników sektora technologicznego zostało zwolnionych w 2026 roku. Od 2020 roku liczba ta zbliża się do 900 tys. osób.
Raport firmy doradztwa Challenger wskazuje, że sztuczna inteligencja odpowiadała za 40% z 97 006 zwolnień ogłoszonych w maju 2026 roku. Był to najwyższy miesięczny wynik od 2023 roku. W całym 2026 roku AI przypisano 87 714 zwolnień. Dane te podkreślają rosnący wpływ technologii na decyzje kadrowe w dużych firmach, co rodzi pytania o odpowiedzialność i etykę w zarządzaniu zasobami ludzkimi.
W obliczu rosnącego wykorzystania AI w procesach kadrowych, przedsiębiorcy i menedżerowie muszą dokładnie analizować ryzyka prawne i reputacyjne. Firmy wdrażające algorytmy do oceny pracowników lub selekcji do zwolnień powinny zapewnić transparentność i mechanizmy weryfikacji, aby uniknąć zarzutów o dyskryminację. Brak odpowiednich zabezpieczeń może skutkować kosztownymi procesami sądowymi i utratą zaufania pracowników.



