1 lipca 2026 roku w miejscowości Barnówko, w województwie lubuskim, doszło do wycieku ropy naftowej z rurociągu należącego do PERN. Zdarzenie miało miejsce na niepracującej nitce zachodniego odcinka magistrali, podczas prac przygotowawczych do wymiany infrastruktury. PERN zapewnił, że sytuacja nie wpłynęła na dostawy surowca ani nie stanowiła zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców.
Co spowodowało wyciek ropy w Barnówku i jakie były jego skutki?
Wyciek ropy naftowej w Barnówku był bezpośrednim wynikiem uszkodzenia rurociągu przez operatora koparki. Do zdarzenia doszło w środę, 1 lipca 2026 roku, wieczorem, w pobliżu Gorzowa Wielkopolskiego, przy drodze wojewódzkiej. Operator koparki, 45-letni mężczyzna, pracował pod wpływem alkoholu, mając prawie promil w wydychanym powietrzu. Uszkodził rurę magistrali łyżką koparki, co doprowadziło do niekontrolowanego wycieku około 200 metrów sześciennych ropy naftowej. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. wszczęła śledztwo i postawiła operatorowi zarzuty.
Incydent dotyczył wyłącznie wyłączonej nitki zachodniego odcinka rurociągu PERN, która nie była eksploatowana ani nie tłoczono nią ropy naftowej w chwili zdarzenia. Wyciek został zidentyfikowany na działce rolnej, co oznacza, że ropa nie przedostała się do wód gruntowych ani nie zagrażała bezpośrednio obszarom chronionym. PERN podkreślił, że prace budowlane na tym odcinku realizowała firma zewnętrzna, której spółka przekazała plac budowy zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Jakie działania podjął PERN po awarii i czy dostawy ropy są zagrożone?
PERN podjął natychmiastowe działania po wykryciu wycieku, kierując służby techniczne na miejsce zdarzenia. Zabezpieczono teren i rozpoczęto prace mające na celu usunięcie skutków wycieku oraz ograniczenie jego wpływu na środowisko. Spółka zapewniła, że nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców, a sytuacja pozostaje pod kontrolą służb.
Zgodnie z Ustawą o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, prace związane z usuwaniem środowiskowych skutków zdarzenia rozpoczęły się w czwartek, 2 lipca 2026 roku. Prowadzi je wyspecjalizowana firma, której zadaniem jest rekultywacja terenu i przywrócenie gruntu do stanu sprzed awarii. PERN, jako spółka o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, odpowiedzialna za transport ropy naftowej do krajowych rafinerii w Płocku i Gdańsku oraz do rafinerii w Niemczech, podkreślił, że incydent nie wpłynął na funkcjonowanie pozostałej infrastruktury ani na bieżącą realizację dostaw ropy naftowej do klientów.
Czym różni się obecny incydent od wcześniejszych wycieków ropy w Polsce?
Incydent w Barnówku z 1 lipca 2026 roku wyróżnia się tym, że dotyczył nieeksploatowanego odcinka rurociągu, na którym prowadzono prace przygotowawcze do wymiany infrastruktury. Wcześniejsze doniesienia medialne, takie jak te z cire.pl, sugerowały, że w podobnych przypadkach przyczyną wycieku bywał nielegalny odwiert w rurociągu, co wskazywało na celowe działania. W przypadku Barnówka, przyczyną było nieumyślne uszkodzenie przez operatora koparki.
Ważne jest również rozróżnienie tego zdarzenia od wycieku z 8 sierpnia 2025 roku w miejscowości Dobra (gmina Bodzanów), który był zupełnie innym incydentem. Precyzyjne określenie lokalizacji jako Barnówko, a nie błędnie podawane w niektórych źródłach “Barnówkowo”, jest kluczowe dla prawidłowego kontekstu. PERN zarządza w Polsce siecią ponad 2,5 tys. kilometrów rurociągów naftowych i produktowych, co sprawia, że utrzymanie bezpieczeństwa i integralności infrastruktury jest priorytetem.
Jakie konsekwencje prawne grożą odpowiedzialnym za wyciek w Barnówku?
W związku z wyciekiem ropy naftowej w Barnówku, Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. wszczęła śledztwo. Zatrzymano 45-letniego operatora koparki, który uszkodził rurociąg. Mężczyźnie zarzucono, że będąc w stanie nietrzeźwości, przystąpił do pracy koparką przy wymianie nitki ropociągu, a następnie uszkodził rurę, powodując wyciek ropy.
Konsekwencje prawne dla operatora mogą obejmować odpowiedzialność karną za spowodowanie zagrożenia dla środowiska oraz mienia, a także za pracę pod wpływem alkoholu. Dodatkowo, firma zewnętrzna odpowiedzialna za prace budowlane może ponieść odpowiedzialność cywilną za szkody wynikłe z awarii, w tym koszty rekultywacji terenu. PERN, jako właściciel infrastruktury, będzie dochodził odszkodowania za poniesione straty i koszty związane z usunięciem awarii.
Incydent w Barnówku podkreśla znaczenie rygorystycznego nadzoru nad pracami prowadzonymi przez podwykonawców w strategicznej infrastrukturze. Firmy zlecające prace w pobliżu kluczowych rurociągów powinny weryfikować kwalifikacje i stan trzeźwości personelu wykonującego zadania, aby uniknąć podobnych zdarzeń, które mogą generować znaczne koszty rekultywacji i potencjalne kary.



