Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 16 kwietnia 2026 roku w sprawach C-261/25 (Ścierbek) i C-262/25 (Drózdzik) wprowadza istotne zmiany w interpretacji biegu przedawnienia roszczeń banków wobec kredytobiorców frankowych. Orzeczenie precyzuje moment rozpoczęcia biegu przedawnienia dla banków, wiążąc go z datą, w której konsument po raz pierwszy zakwestionował warunki umowy kredytowej. Ma to bezpośrednie konsekwencje dla strategii procesowych banków oraz sytuacji finansowej kredytobiorców.
Kiedy rozpoczyna się bieg przedawnienia roszczeń banków?
Bieg przedawnienia roszczeń banków o zwrot pożyczonego kapitału rozpoczyna się w dniu, w którym konsument po raz pierwszy świadomie zakwestionował wiążący charakter warunków umowy. Oznacza to, że punktem startowym nie jest data zawarcia umowy kredytowej, lecz moment, w którym kredytobiorca uzyskał wiedzę o nieuczciwym charakterze zapisów umownych. Często tym momentem jest złożenie reklamacji do banku lub uzyskanie porady prawnej. Takie stanowisko TSUE, wyrażone w wyroku z 16 kwietnia 2026 roku, ma na celu zapewnienie skutecznej ochrony konsumentów.
Jakie terminy przedawnienia obowiązują w sprawach frankowych?
Dla roszczeń banków związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, termin przedawnienia wynosi 3 lata, zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego. Natomiast dla roszczeń konsumentów, termin ten wynosi 6 lat (art. 118 k.c. w brzmieniu po nowelizacji). Wyrok TSUE precyzuje, że te terminy zaczynają biec od momentu, gdy konsument dowiedział się o wadliwości umowy. W Polsce toczy się ponad 120 000 spraw dotyczących kredytów frankowych, z czego około 85 000 dotyczy roszczeń o zwrot kapitału ze strony konsumentów (dane NBP i KNF, połowa 2026). Szacunkowa wartość roszczeń banków o zwrot kapitału, które mogą ulec przedawnieniu bez przerwy, wynosi ponad 15 mld PLN (analizy PARP, 2025).
Co oznacza świadome oświadczenie konsumenta?
Wyrok TSUE z 16 kwietnia 2026 roku w sprawie C-261/25 (Ścierbek) ustalił, że bieg przedawnienia roszczeń banków o zwrot kapitału może zostać przerwany, jeśli konsument w trakcie procesu o unieważnienie umowy złoży świadome oświadczenie uznania długu. Aby takie oświadczenie było skuteczne, konsument musi być w pełni świadomy konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, w szczególności obowiązku zwrotu otrzymanego kapitału. To rozwiązanie ma zapobiegać sytuacji, w której banki traciłyby możliwość dochodzenia zwrotu kapitału z powodu przedawnienia, mimo że konsument świadomie korzystał z pieniędzy.
Jaki wpływ ma wyrok Dziubak na bieg przedawnienia?
Wyrok TSUE w sprawie Dziubak z 2019 roku był szeroko nagłośniony i stanowił przełom w sprawach frankowych. Wiele wskazuje na to, że po tym orzeczeniu, większość konsumentów uzyskała wiedzę o potencjalnej wadliwości swoich umów kredytowych najpóźniej w październiku 2019 roku. Od tego momentu, w wielu przypadkach, należy liczyć bieg przedawnienia roszczeń banków. Oznacza to, że dla banków, które nie podjęły działań w ciągu 3 lat od tej daty, roszczenia o zwrot kapitału mogły ulec przedawnieniu. Sąd krajowy może jednak w wyjątkowych sytuacjach, kierując się względami słuszności, uwzględnić roszczenie banku mimo formalnego upływu przedawnienia, o ile nie utrudni to ochrony konsumenta.
Decyzja TSUE z 16 kwietnia 2026 roku stanowi istotne uściślenie dla banków i kredytobiorców frankowych. Banki muszą teraz precyzyjnie określić moment, w którym konsument zakwestionował umowę, aby prawidłowo obliczyć bieg przedawnienia swoich roszczeń. Dla kredytobiorców oznacza to potencjalne wzmocnienie ich pozycji procesowej, zwłaszcza jeśli banki nie dochodziły swoich roszczeń w odpowiednim czasie. Firmy z sektora finansowego powinny zweryfikować swoje portfele kredytów frankowych i ocenić ryzyko przedawnienia roszczeń, co może wpłynąć na ich wyniki finansowe w nadchodzących kwartałach.



