Komisja Europejska przedstawiła propozycje zmian w systemie handlu emisjami EU ETS, sygnalizując pierwszą od lat większą korektę polityki klimatycznej Unii. Celem rewizji jest ograniczenie obciążeń dla europejskiego przemysłu i zwiększenie finansowania transformacji energetycznej. Propozycje te stanowią kompromis między długoterminowymi celami klimatycznymi a bieżącymi wyzwaniami gospodarczymi, jednak polskie firmy oczekują głębszych reform.
Co zmieniają propozycje Komisji Europejskiej w EU ETS?
Propozycje Komisji Europejskiej wprowadzają szereg modyfikacji mających na celu stabilizację systemu EU ETS i wsparcie przemysłu. Kluczową zmianą jest obniżenie rocznego wskaźnika redukcji puli uprawnień z obecnych 4,3% do 3,1% od 2031 roku, a następnie do 1,7% od 2036 roku (pap.pl, businessinsider.com.pl). To spowolnienie tempa redukcji ma dać firmom więcej czasu na dostosowanie się do wymogów dekarbonizacyjnych.
Komisja proponuje również, aby państwa członkowskie przeznaczały co najmniej 50% przychodów z aukcji ETS na inwestycje w dekarbonizację (poland.representation.ec.europa.eu). Dodatkowo, w latach 2026, 2030 do systemu trafią darmowe uprawnienia o wartości 6 mld euro, a wskaźnik redukcji darmowych uprawnień po 2030 roku zostanie obniżony z 2,5% do 2% rocznie (strefainwestorow.pl). Istotnym elementem jest także wzmocnienie Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR) poprzez wstrzymanie unieważniania uprawnień, co ma stworzyć bufor stabilizujący ceny (nawozy.eu).
Jakie są reakcje polskiego przemysłu na rewizję EU ETS?
Polski przemysł, reprezentowany przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego (PIPC) oraz Polską Grupę Energetyczną (PGE), ocenia propozycje Komisji Europejskiej jako krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający. Polska Izba Przemysłu Chemicznego dostrzega w projekcie rozwiązania odpowiadające na postulaty branży, jednak zastrzega, że o ich rzeczywistym znaczeniu przesądzą szczegółowe przepisy i konkretne rozwiązania legislacyjne (PAP MediaRoom). PIPC wskazuje na brak aktualizacji benchmarków, co jest kluczowe dla konkurencyjności sektora (strefainwestorow.pl).
Polska Grupa Energetyczna uznaje propozycje KE za dobry punkt wyjścia do wypracowania dalszych rozwiązań, ale podkreśla potrzebę głębszych zmian (Bankier.pl). Przedstawiciele przemysłu chemicznego oceniają, że brakuje rozwiązań, które wsparłyby konkurencyjność przemysłu i zagwarantowały tanią energię (Bankier.pl). Firmy oczekują bardziej zdecydowanych działań, które realnie obniżą koszty związane z emisjami i zapewnią stabilność cen energii.
Kiedy wejdą w życie kluczowe zmiany w systemie ETS?
Reforma EU ETS ma zostać zakończona do końca pierwszego kwartału 2027 roku (biznes.interia.pl). Wprowadzenie zmian będzie stopniowe. Parlament Europejski opóźnił start systemu ETS2, obejmującego sektor paliwowy i budowlany, na 2028 rok zamiast pierwotnie planowanego 2027 roku (businessinsider.com.pl). To opóźnienie daje firmom więcej czasu na przygotowanie się do nowych regulacji.
Harmonogram wygaszania darmowych uprawnień w ramach mechanizmu dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO₂ (CBAM) również jest rozłożony w czasie. Wycofanie darmowych pozwoleń dla sektorów objętych CBAM (np. stal, aluminium) będzie odbywać się w tempie: 5% rocznie w latach 2026, 2028, 10% rocznie w latach 2029, 2032 oraz 15% rocznie w latach 2033, 2035 (strefainwestorow.pl).
Jakie długoterminowe cele klimatyczne pozostają bez zmian?
Mimo proponowanego “poluzowania” systemu EU ETS w najbliższych latach, długoterminowe cele klimatyczne Unii Europejskiej pozostają ambitne. Parlament Europejski zatwierdził nowelizację prawa klimatycznego, wyznaczającą cel redukcji emisji o 90% do 2040 roku w stosunku do poziomu z 1990 roku (pl.wikipedia.org). Oznacza to, że choć tempo transformacji może być chwilowo złagodzone, kierunek dekarbonizacji jest niezmienny.
Propozycje Komisji Europejskiej stanowią próbę znalezienia równowagi między ochroną klimatu a utrzymaniem konkurencyjności europejskiego przemysłu. Kurs euro wynosi 4,3359 PLN (dane NBP (źródło: NBP) z 20 lipca 2026 roku), co ma wpływ na koszty importu i eksportu dla firm działających w systemie EU ETS.
Jeśli Komisja Europejska nie wprowadzi głębszych zmian w systemie EU ETS, polskie firmy z sektorów energochłonnych, takich jak przemysł chemiczny, mogą nadal borykać się z wysokimi kosztami energii i uprawnień do emisji, co negatywnie wpłynie na ich konkurencyjność na rynkach międzynarodowych.



